poniedziałek, 14 maja 2012

Oto fragment umowy:

Partner zobowiązuje się do dostarczania ARBOmedia aktualnych statystyk
miesięcznych, dla każdego miesiąca kalendarzowego, wskazujących liczbę
unikalnych użytkowników oraz wizyt na Witrynach afiliowanych. Dane te muszą
pochodzić z jednego z następujących źródeł: Gemius Traffic, BBmedia lub
ewentualnie Google Analytics.

 Prowizja wynosi 50% zysków, którą pobiera SmartContext. Niestety aby ten rodzaj reklamy był opłacalny dla nich jak i dla mnie, strona musi mieć przynajmniej kilkadziesiąt tysięcy wejść na miesiąc.

19:41, wtomczak
Link Dodaj komentarz »
piątek, 11 maja 2012
"Marketing to bezwładna branża. Gdy coś staje się modne, naśladowcy idą ślepo za trendem wydając niepotrzebnie pieniądze na działania, które mają mikroskopijne efekty. Sprawdź, czy twój fanpage nie jest dziurawym wiadrem."
czwartek, 10 maja 2012
Rozwiązanie tego problemu zaczerpnięte z forum IDG
środa, 09 maja 2012
poniedziałek, 07 maja 2012

Szybciej, mocniej, więcej, wydajniej! Tylko czy potrzebujemy więcej mocy, większej wydajności, której nie będziemy w pełni wykorzystywać? Wybieramy procesor ośmio lub sześcio-rdzeniowy z zegarem 3 GHz, pamięć ram z częstotliwością taktowania 1600 MHz, 1800 MHz lub większą, tylko dlatego, że podzespoły tanieją i nas na nie stać? Dobierając komponenty według potrzeb możemy przestać wydawać 3000 zł na zestaw komputerowy. Czy cena 3 tyś. zł stała się wartością optymalną bez względu na czas? Tak, ponieważ ciągle chcemy mieć komputer z najwyższej półki.

Nie zwracamy uwagi na to, że programy, których używamy, wykorzystują tylko dwa rdzenie procesora (6 czeka bezczynnie), są już karty graficzne z 3 GB pamięci a nawet 4 GB, podczas gdy najbardziej wymagające gry potrafią wykorzystać niecałe 1,5 GB.

Jeszcze jedno, przeciwnicy reklam tabletów łączmy się! Już niedługo, mając PC stacjonarny, laptopa lub netbooka, będziemy pożądać tableta. Bo on taki fajny jest...

niedziela, 06 maja 2012

The Pirate Bay

fot. The Pirate Bay

Walka z internetowymi piratami po raz kolejny przypomina walkę z wiatrakami.

W ubiegłym tygodniu brytyjski sąd najwyższy nakazał największym dostawcom internetu w kraju (Sky, Everything Everywhere, TalkTalk, O2 oraz Virgin Media) zablokować swoim klientom dostęp do jednego z największych i najstarszych portali torrentowych, The Pirate Bay. Sąd orzekł, że strona narusza prawa autorskie na szeroką skalę, udostępniając za darmo m.in. muzykę, książki, filmy czy gry. Szefowie pochodzącego ze Szwecji The Pirate Bay nie zostali ponoć nawet zaproszeni na rozprawę, by móc odwołać się od wyroku. Jak napisali na swoim blogu, "nie mamy prawa do głosu, bo nie jesteśmy bogaci".

Zanim sprawą zajął się sąd, w listopadzie 2011 roku przedstawiciele Brytyjskiego Przemysłu Fonograficznego (BPI) poprosili dostawców internetu o dobrowolne zablokowanie dostęp do portalu. Dostawcy odmówili i stwierdzili, że zablokują The PirateBay dopiero, gdy taki nakaz wyda sąd. BPI zgłosił się więc do sądu, nakaz został wydany, a dostawcy zobowiązali się do zablokowania portalu na przestrzeni najbliższych tygodni (Virgin Media już to uczynił). Ale czy przyniesie to pozytywny skutek?

Rzecznik Virgin Media oświadczył przed zastosowaniem się do polecenia sądu, że tego typu działania na dłuższą skalę rozwiązują problem piractwa tylko po części i zamiast blokady powinno się podjąć metod, które zachęcą internautów do kupowania legalnego oprogramowania, takich jak obniżanie cen. Krytycy blokowania strony dodawali, że podjęcie takiego kroku jest nieefektywne, bezcelowe i niebezpieczne (ponieważ może doprowadzić do zwiększenia cenzury w Sieci), a użytkownicy mogą łatwo obejść blokadę różnymi technikami.

Tak też się stało. Na stronie umieszczono wskazówki, jak poradzić sobie z blokadą, chociażby poprzez Wirtualną Sieć Prywatną (VPN). 1 maja portal zanotował rekordową oglądalność - The Pirate Bay odwiedziło tego dnia 12 milionów osób więcej niż kiedykolwiek. Jedna z osób stojących za portalem ironicznie podziękowała BPI, twierdząc, że orzeczenie sądu było dla TPB darmową reklamą (w końcu o sprawie napisały największe brytyjskie media oraz wiele portali z innych części świata) i znacznie zwiększyło ruch na stronie. Zaznaczyła ona również, że blokada stanowi świetną okazję, by wyedukować internautów w kwestii radzenia sobie z cenzurą w Sieci. Oczywiście trudno oczekiwać, że wszyscy brytyjscy użytkownicy The Pirate Bay nauczą się obchodzenia blokady, niemniej wygląda na to, że wyrok sądu zamiast zaszkodzić portalowi, pomoże mu w ekspansji i w zacieśnianiu więzi z odwiedzającymi."

Źródło: Gazeta.pl

sobota, 05 maja 2012

Na początek dwa artykuły do przeczytania:

PC Centre (pl): aby ustrzec się przed nagłą utratą danych http://pccentre.pl/article/show/Dbaj_o_swoje_dane/id=16995

HDD GURU (ang): gdy wartość pojemności dysku bardzo różni się od spodziewanej http://hddguru.com/content/en/software/2007.07.20-HDD-Capacity-Restore-Tool/

Seagate Tools pomoże gdy SMART dysku (np. używając programu Crystal Disk Info) wykazuje bad sectory lub inne błędy http://www.seagate.com/support/downloads/seatools/ narzędzie Seagate'a nie zawsze jest w stanie usunąć błędy.

Wtedy trzeba skorzystać z prostego w obsłudze (gdy korzysta się z niego zgodnie z instrukcją) programu MHDD http://www.nirvanowiec.republika.pl/MHDD.html jest to program, który ocali lub przedłuży życie nie jednego leciwego dysku.

Wszystkie czynności należy wykonywać tylko gdy wiemy co robimy. Banalne a jakie mądre.

00:07, wtomczak , HDD
Link Dodaj komentarz »
piątek, 04 maja 2012
Nie lekceważcie wysokich temperatur! Mokre ręczniki powiesiłem na oknach, za wentylatorem także (pokojowym wentylatorem). Po wejściu do pokoju z kompem coś zaśmierdziało, jakby ktoś przypalił plastikową rączkę od garnka ale zza okna zapach bzów mnie doszedł... pomyślałem, że to może być mylące?
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 29
wt654